fbpx

Kosmetyki naturalne czy tradycyjne? Które wybrać?

Kosmetyki naturalne czy tradycyjne? Które wybrać?

Czym różnią się kosmetyki naturalne od tradycyjnych? Jakim regulacjom podlegają? Jaka jest droga kosmetyku od receptury po półkę sklepową? Czy kosmetyki naturalne są bezpieczniejsze niż te tradycyjne? Które wybrać?

Wybór jest obłędny. W każdym sklepie tradycyjnym, internetowym, aptece, drogerii półki uginają się pod przepięknymi i wołającymi „wybierz mnie! wybierz mnie!” kosmetykami.

Czym kierujesz się w swoim wyborze? Niektóre z nas ceną, inne pięknym zapachem, kogoś urzekło niezwykłe opakowanie, a jeszcze inną obietnice reklamowe. Czasem wybieramy to co już znamy albo kierując się poleceniem przyjaciółki. I każda metoda jest słuszna, bo nasza własna i sprawdzona. Najważniejsze, żeby po otwarciu i użyciu kosmetyku poczuć satysfakcję z dobrego wyboru i cieszyć się nim.

No dobrze. Ale co z tymi napisami „100% natury”, „93% natury”, ECCOCERT, „bez konserwantów”, „0% parafiny”, „bez silikonów” itd. Przyjmijmy je za dobrą monetę producentów. A jeśli będziemy wiedziały jaka jest droga kosmetyku od receptury po półkę sklepową będziemy mogły dokonać dobrego wyboru.

Co to znaczy kosmetyk naturalny? Czy kosmetyk bez certyfikatu też jest dobry?

W Unii Europejskiej zostały opracowane w formie Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 wytyczne dotyczące produktów kosmetycznych w ogóle, czyli zarówno tych tradycyjnych jak i tych naturalnych. Wytyczne te są takie same dla każdego kosmetyku wprowadzanego na rynek. To ważna i dobra wiadomość. Przepisy wyżej wymienionego rozporządzenia nie rozróżniają kosmetyków na naturalne i tradycyjne. Wyrób kosmetyczny musi spełniać określone wymagania wskazane w rozporządzeniu. Ponadto obecne przepisy prawne nie wprowadzają określenia „kosmeceutyk”. Jest to określenie marketingowe. Produkty wprowadzane na rynek mogą być oznaczone jako produkt kosmetyczny, produkt leczniczy lub wyrób medyczny.

Czym więc w ogóle jest produkt kosmetyczny? Według definicji z rozporządzenia (WE) nr 1223/2009 art.2 produkt kosmetyczny „to każda substancja lub mieszanina przeznaczona do kontaktu z zewnętrznymi częściami ciała ludzkiego (naskórkiem, owłosieniem, paznokciami, wargami oraz zewnętrznymi narządami płciowymi) lub z zębami oraz błonami śluzowymi jamy ustnej, którego wyłącznym lub głównym celem jest utrzymywanie ich w czystości, perfumowanie, zmiana ich wyglądu, ochrona, utrzymywanie w dobrej kondycji lub korygowanie zapachu ciała”.

Podsumowując: nadzór nad wprowadzanymi do obrotu kosmetykami jest TAKI SAM dla kosmetyków tradycyjnych i pozostałych. Oczywiście dodatkowo producenci kosmetyków mogą certyfikować swoje produkty komercyjnie (czyli płacąc za to) w jednej z organizacji np. z krajów europejskich takich jak np.: Ecocert, BDIH, Soil Association czy ICEA. Nie ma obecnie na rynku europejskim wspólnego certyfikatu nadawanego kosmetykom naturalnym. I tak na przykład, aby otrzymać certyfikat ECOCERT dla kosmetyku naturalnego i ekologicznego w jego składzie musi być (główne wytyczne):

  1. minimum 95% składników roślinnych pochodzących z upraw ekologicznych
  2. minimum 20% składu całościowego składników z upraw ekologicznych.

Ponadto procesy produkcji muszą być przyjazne dla środowiska z poszanowaniem zdrowia ludzkiego, należy stosować tzw. procesy zielonej chemii oraz odpowiedzialnie wykorzystywać zasoby naturalne. W składzie kosmetyków mogą znaleźć się tylko dozwolone konserwanty i nie może być GMO, parabenów, fenoksyetanolu (zakazany w ogóle w kosmetykach), oraz syntetycznych perfum i barwników. Opakowanie takiego kosmetyku musi podlegać recyklingowi.

Czy to znaczy, że kosmetyki naturalne są bezpieczniejsze niż te tradycyjne?

Każdy produkt kosmetyczny wprowadzany do obrotu w Unii Europejskiej, w tym w Polsce, musi przejść tę samą ścieżkę oceniającą jego bezpieczeństwo i możliwość wprowadzenia go na rynek. Nadzór nad tym procesem sprawuje w Polsce Państwowa Inspekcja Sanitarna. Dodatkowo każdego producenta kosmetyków obowiązuje ta sama lista składników niedozwolonych w produkcji.

A więc tak, kosmetyk bez certyfikatu też jest zdrowy i przede wszystkim bezpieczny dla naszej skóry. I zarówno w kosmetykach tradycyjnych i naturalnych zakazane jest stosowanie tych samych substancji.

Składniki pochodzenia naturalnego znajdują się zarówno w kosmetykach naturalnych jak i tych tradycyjnych. Skąd wiadomo, ile jest tych super składników? Czytaj etykiety i składniki INCI. Albo zamiast czytać INCI można sprawdzić wytyczne firm certyfikujących. To co najważniejsze to fakt, że nad naszym bezpieczeństwem w zakresie stosowanych kosmetyków czuwa Państwowa Inspekcja Sanitarna.

Czym kierować się przy wyborze kosmetyku?

Oto kilka wskazówek:

  1. jeśli masz skórę normalną, zdrową i jednocześnie dbasz o nią to wybieraj kosmetyki o wysokiej zawartości składników pochodzenia naturalnego
  2. jeśli potrzebujesz kosmetyków do skóry uczuleniowej wybieraj np. te z certyfikatem AllergyCertified
  3. jeśli stawiasz na kosmetyki naturalne i ekologiczne to wybieraj te z certyfikatem np. ECOCERT.

A jak do tych wytycznych mają się nasze kosmetyki do ciała, czyli RB Cosmetics?

Postawiłyśmy na rozsądny pełen miłości związek zdrowia i pięknego ciała z wyrozumiałością dla portfela. Więc z jednej strony kładłyśmy nacisk, aby nasze produkty miały jak największy procent składników naturalnych i jednocześnie były łatwe do przechowywania albo do zabrania w daleką podróż bez konieczności np. przechowywania ich w lodówce. Czyli w naszych kosmetykach do ciała składniki pochodzenia naturalnego stanowią od 93% do 98%.

Pierwszy produkt, który Wam przedstawimy to naturalny peeling do ciała, który:

  1. posiada 97% składników pochodzenia naturalnego
  2. jest bogaty w cenne oleje:
    1. arganowy z owoców arganii żelaznej, drzewa afrykańskiego. Tworzy na powierzchni skóry natłuszczającą, wygładzającą, odżywczą i zmiękczającą warstwę ochronną, która zapobiega odparowywaniu wilgoci. Ma silne działanie ujędrniające skórę. Odżywia skórę i poprawia jej koloryt.
    2. słonecznikowy, który ma działanie odżywcze, natłuszczające, przeciwzapalne oraz łagodzące.
    3. masło shea, które przyspiesza gojenie się ran, podrażnień i stanów zapalnych, poparzeń słonecznych, jest naturalnym filtrem UV o niskim współczynniku ok. 2-3.
  3. posiada bogactwo naturalnych składnikach złuszczających, czyli:
    1. sól morską, która z dzięki zawartości mikroelementów odżywia skórę i pobudza krążenie.
    2. cukier, który oczyszcza i wygładza naskórek
    3. drobinki z pestek guarany, które mają delikatne działanie złuszczające martwe komórki naskórka.
  4. posiada ekstrakt z owoców goji, który zapobiega powstawaniu przebarwień, rozstępów oraz utracie elastyczności i witalności skóry. Dodatkowo substancja ta nawilża i chroni przed działaniem wolnych rodników. Jest również silnym antyoksydantem – hamuje peroksydację lipidów. Zawartość polisacharydów, aminokwasów i witamin sprawia, że działa stymulująco na skórę i odżywia ją.
  5. zawiera drogocenna witaminę E w postaci Tocopherolu; witamina ta ma działanie antyoksydacyjne, ujędrnia, działa odżywczo i przeciwstarzeniowo na skórę. Ponadto wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, poprawia ukrwienie skóry i chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi.
peeling do ciała 200g

A to tyko niektóre ze składników naszego peelingu. Ale nie byłybyśmy sobą, gdybyśmy nie zadbały o wyjątkowość naszego cudeńka.

Beata – moja Wspólniczka – jest masażystką. Spod jej cudownych rąk wychodzą tylko zadowolone Klientki. Więc bardzo jej zależało, aby mogła używać naszego peelingu do swoich profesjonalnych masaży. A jaki peeling jest do tego potrzebny? Doskonały, czyli z bardzo dobrym poślizgiem, czuły dla każdej skóry, nie za gruby i nie za delikatny, łatwo zmywalny, pozostawiający skórę nawilżoną i odżywioną gotową do właściwego masażu i oczywiście miło pachnący: każda Klientka to lubi.

I taki właśnie ten nasz peeling jest. I również te cechy są ważne w domowym zaciszu. Więc sprawdzi się i w naszych rękach. A jeśli spotkacie się z Beatą na masażu to z pewnością opowie Wam o nim jeszcze więcej i da Wam go spróbować.

Renata

Podczas pisania tego artykułu korzystałam z materiałów dostępnych na:

Eco Cert · GIS · Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego · Allergy Certified · Pozytywny Gabinet Masażu

Brak komentarzy

Napisz komentarz